Artykuły biznesowe, finansowe, z ekonomii. Zabdaj o swoją Spółka zoo !

Problem „zatrudnienia socjalnego” – dalszy ciąg

W rezultacie w końcu lat 80. (wcześniej naturalnie też) w polskich przedsiębiorstwach występowało dość wysokie „zatrudnienie socjalne”. Było w obyczaju tolerowanie obecności mało, a nawet całkowicie nieużytecznych pracowników, jeśli tylko byli „zdyscyplinowani” i sympatyczni.

W latach 1990-1991 bezrobocie ukryte w przedsiębiorstwach, zwłaszcza przemysłowych, budowlanych i transportowych, nie tylko nie zmalało, ale jeszcze wzrosło. Świadczy o tym znacznie wyższy wskaźnik spadku produkcji niż spadku zatrudnienia. Dla przykładu, produkcja przemysłowa (w cenach porównywalnych) w roku 1990 zmalała średnio o 23%, a zatrudnienie tylko o 8%, a więc trzykrotnie mniej. Jakkolwiek w roku 1991 dysproporcje te były już mniejsze, w skali dwóch lat – 1990 i 1991 – spadek produkcji przeszło dwukrotnie przewyższał zmniejszenie zatrudnienia.

W latach następnych nadwyżki zatrudnienia były stopniowo zmniejszane, głównie przez wstrzymanie bądź radykalne ograniczanie przyjęć nowych pracowników. Jakkolwiek redukowanie zatrudnienia poprzez „naturalne odejścia” pracowników (jak to się przyjęło określać w przedsiębiorstwach) było powszechnie uznawane za sposób „najmniej bolesny”, doprowadziło to w bardzo wielu firmach do pogorszenia struktury wiekowej załóg pracowniczych (nadmiar starszych wiekiem pracowników, brak młodych), ze szkodą dla ich innowacyjności, a często także wydajności pracy. Równolegle, jak wcześniej wspomniano, wykreowano wysokie bezrobocie ludzi młodych, którzy nie mogli dostać się do przedsiębiorstw.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.