Artykuły biznesowe, finansowe, z ekonomii. Zabdaj o swoją Spółka zoo !

Współczesna teoria zarządzania i praktyki

Tak więc, analizując wykształcenie kandydata do awansu na najwyższe stanowiska w firmie, należy brać pod uwagę przed wszystkim wiedzę menedżerską nie zaś (tylko) fakt ukończenia studiów wyższych.

Dobre rezultaty daje połączenie współczesnej teorii zarządzania i praktyki. Sama teoria (dyplom) i sama praktyka zdecydowanie nie wystarczają. Lepszym naczelnym menedżerem może być inteligentny praktyk z wykształceniem średnim, oczytany we współczesnej literaturze przedmiotu i otwarty na współczesność, niż absolwent wyższej uczelni sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat, który kontempluje swój dyplom i który „spoczął na laurach”.

Obok wiedzy i umiejętności przedstawionych wyżej, od menedżerów najwyższego poziomu kierowania oczekuje się również pewnych cech osobowości i charakteru oraz określonych zachowań. Poszukiwania „modelu idealnego” cech psychofizycznych osobowości i charakteru menedżera, prowadzone przez kilka dekad XX wieku w różnych krajach, zawiodły nadzieje. Okazało się, że nie ma czegoś takiego jak „model idealny” w różnych firmach i w różnych sytuacjach sukcesy odnosili szefowie o różnych zestawach cech. Niemniej niektóre z tych cech powtarzały się najczęściej. Ważne są w szczególności:

– kreatywność – ludzie z I poziomu kierowania powinni być twórczy, obdarzeni wyobraźnią i intuicją. Bez tych cech nie można właściwie ukierunkować i prowadzić firmy, nie można przygotować jej do odnoszenia sukcesów w przyszłości, nie można zainspirować i pobudzić wyobraźni współpracowników, nie można stworzyć frapującej i oryginalnej kultury organizacji

– inteligencja – a więc swoisty zespół cech umysłowych, umożliwiających jednostce efektywne korzystanie z nabytej wiedzy oraz skuteczne działanie i zachowanie w zmieniających się warunkach i sytuacjach. Inteligencja przejawia się w zdolności zarówno do analizy, jak i syntezy oraz wiąże się z elastycznością zachowań, dostosowań i reakcji. Nie chodzi o to, aby każdy menedżer z I poziomu zarządzania miał w klapie marynarki znaczek wskazujący na iloraz inteligencji (IQ) powyżej 1,5. Pomiary testowe oddają – z pewnym prawdopodobieństwem – tylko niektóre aspekty inteligencji (głównie abstrakcyjne myślenie i szybkość skojarzeń). Niemniej, można i należy oczekiwać ponadprzeciętnej inteligencji od ludzi, od których zależą losy firmy, pracowników i pieniądze udziałowców

– samodzielność i decyzyjność. Nie jest ideałem menedżer, który zawsze podejmuje decyzje samodzielnie i szybko. Nie jest również dobrym wzorem szef, który podejmuje bardzo dużo decyzji. Większość decyzji powinni przecież podejmować kierownicy niższych szczebli i pracownicy, on zaś powinien się koncentrować na sprawach i decyzjach najważniejszych. Niemniej, nie powinien to być człowiek niesamodzielny, mający trudności z podejmowaniem decyzji z przyczyn wynikających z jego osobowości i charakteru – stale rozdarty wątpliwościami, skrupulant, człowiek z natury bojaźliwy, asekurant, kierujący się emocjami przy podejmowaniu decyzji itd.

– aktywność i dynamizm. Zarządzać firmą powinien człowiek energiczny, aktywny i dynamiczny, o dużej jeszcze witalności, aczkolwiek wersja przesadna powyższych cech, w szczególności tak zwany aktywizm, nie jest pożądana, gdyż nie sprzyja refleksji i kratywności

– realizm, poczucie rzeczywistości. Naczelny dyrektor czy szef pionu w dużym przedsiębiorstwie nie mogą być fantastami, marzycielami, ludźmi niezdolnymi do rozpoznania rzeczywistości, rozlicznych uwarunkowań, realności planów i zamierzeń, gdyż takie właśnie cechy i postawy stanowiłyby w biznesie ogromne zagrożenie. Ludzie ci nie mogą „nie przyjmować do wiadomości” niewygodnych dla nich faktów i rozsądnych propozycji, nie powinni otaczać się pochlebcami (ani ich nawet tolerować), powinni być zdolni do rozpoznawania prawdy i jej przede wszystkim poszukiwać i służyć

– ambicja, wola walki i pokonywania trudności. Skuteczne zarządzanie i efektywne kierowanie firmą – to zajęcie dla ludzi ambitnych, których nie zrażają rozliczne trudności i przeciwności losu, którzy są odporni psychicznie. Współczesna gospodarka rynkowa jest polem walki konkurencyjnej. Niemal w każdej dziedzinie ma miejsce ostra rywalizacja, walka o udziały w rynku, o klientów, o zamówienia i zyski. Ludzie kierujący firmami powinni być zdolni – nie tylko w sensie przygotowania zawodowego, ale również w sensie psychologicznym – do podejmowania tej walki i odnoszenia w niej zwycięstw, najlepiej bez naruszania zasady fairplay,

– konsekwencja i wytrwałość w działaniach. Działania menedżerów z najwyższego poziomu zarządzania są obliczone na lata. Większy i trwały sukces nie może być więc osiągnięty bez tych cech

– odwaga i „charakter”. Realizując misję i cele firmy trzeba niejednokrotnie przeciwstawiać się i narażać różnym osobom, grupom, racjom, koteriom i klikom, zwalczać różne patologie, zwalniać niewłaściwych ludzi itd. To wszystko wymaga odwagi cywilnej i mocnego charakteru

– uczciwość i lojalność. Menedżerowie, szczególnie z najwyższego poziomu kierowania, którzy nie są uczciwi, stanowią ogromne zagrożenie dla firmy i jak najgorszy wzorzec do naśladowania. Lojalność obowiązuje zarówno w relacjach z właścicielami, jak i klientami i kontrahentami oraz kierownikami niższych szczebli i pracownikami

– otwartość i ciekawość. Menedżer powinien być otwarty na świat, zmiany, postęp, nowości. Otwartość i ciekawość chronią przed rutyną i skostnieniem, mentorstwem, pychą i nudą. Sprzyjają nawiązywaniu nowych kontaktów, przeprowadzaniu korzystnych dla firmy zmian. Sprzyjają międzypokoleniowej współpracy i wymianie wartości

– sprawiedliwość. Właściwy, wszechstronny ogląd sytuacji, zrównoważone i sprawiedliwe postępowanie, sprawiedliwa ocena, takie same wynagradzanie i awansowanie są istotnymi warunkami szacunku i lojalności współpracującego otoczenia. Mają również wpływ na efektywność firmy

– komunikatywność i sugestywność. Skoro zarządzanie polega na osiąganiu celów przez ludzi, a komunikatywność i sugestywność menedżera do tego prowadzą, te cechy są również ważne

– życzliwość wobec ludzi. Kierowanie ludźmi bez życzliwości jest mniej efektywne. Ludzie nie są jedynie racjonalnie myślącymi maszynami, napędzanymi wolą sukcesu i żądzą zysku. Człowiek jest kimś więcej niż homo oeconomicus. To także osoba kierująca się emocjami i przeżywająca różne stany uczuciowe. Pozytywne nastawienie i życzliwość szefa uskrzydla ludzi, tworzy autentyczne (nie zaś jedynie formalno-organizacyjne) zespoły, sprzyja inicjatyw- ności i kreatywności, tworzy klimat, w którym można osiągnąć wielkie rzeczy. Człowiek z natury nieżyczliwy, zbyt podejrzliwy, niechętny ludziom i źle o nich myślący powinien zrezygnować z zarządzania. Takiego człowieka nie powinno się też awansować na stanowiska przywódcze.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.